Ogrzewanie dla domku holenderskiego

Domki holenderskie projektowane są z myślą o korzystaniu z nich w czasie ciepłego półrocza. Często bywają wyposażane w ogrzewanie, które pozwala wydłużyć czas korzystania z nich o co najmniej kilka tygodni. Niestety, nie nadają się do tego, by korzystać z nich przez cały rok.

Czy da się to zmienić? Owszem, choć wymaga to sporego samozaparcia i budżetu.

Domki holenderskie nie nadają się do użytkowania zimą, bo mają zbyt cienkie ściany i okna, przez które ucieka mnóstwo ciepła. Ogrzewanie w takim domku najczęściej zamontowane jest wyłącznie w salonie, w formie kominka gazowego na propan-butan. Niekiedy spotyka się domki wyposażone w ogrzewanie elektryczne w formie zwykłych elektrycznych grzejników konwektorowych. Niestety, obydwa te źródła ciepła są drogie w eksploatacji, bo propan-butan (LPG) i energia elektryczna należą do najdroższych nośników energii.

Na ten fakt nakłada się jeszcze taka kwestia, że domki holenderskie po prostu nie są ocieplone. W ścianie grubości ledwie kilku centymetrów nie da się zmieścić takiej warstwy izolacyjnej, która choćby zbliży domek holenderski do całorocznego domku w tradycyjnej technologii. Pewnym rozwiązaniem, stosowanym niekiedy do przystosowania domku holenderskiego do użytkowania całorocznego, jest obudowanie go dodatkową konstrukcją pokrytą sidingiem. Między ścianą domku a elewacją umieszcza się warstwę materiału izolacyjnego – najczęściej będzie to wełna mineralna, która do takich ociepleń nadaje się doskonale.

Problem polega na tym, że15 cmwełny mineralnej czy styropianu, którą możemy tu zastosować, to wciąż niewiele. Oczywiście, znacznie zmniejszy to straty ciepła z domku i poprawi komfort cieplny, ale do standardu domu w tradycyjnej technologii jeszcze trochę brakuje. Pewnym wyjściem z sytuacji byłoby użycie do izolacji płyt z pianki poliuretanowej, która jednakże jest kilkukrotnie droższa od wełny mineralnej, za to ma ok. dwukrotnie lepsze parametry, jeśli chodzi o powstrzymywanie ucieczki ciepła.

Oczywiście oprócz samych ścian domku, zaizolować trzeba też podłogę i dach. Konieczne będzie też wstawienie okien z PCW, bo standardowe jednoszynowe okna domku holenderskiego tracą bardzo dużo ciepła.

Niestety, na tym etapie okazuje się, że domek holenderski zaczyna coraz bardziej upodabniać się do tradycyjnego domu. Wymagać będzie wentylacji (raczej mechanicznej), bo w przeciwnym wypadku należy liczyć się z pojawieniem się wilgoci i pleśni.

Za to ogrzewanie zaczyna być już mniej uciążliwe, nawet jeśli ma być to wciąż ogrzewanie elektryczne bądź kominek na propan. Lepszym rozwiązaniem jest montaż klimatyzatora z funkcją grzania. Latem ochłodzi on domek, zaś zimą (w temperaturach do ok. -7°C) pozwoli na tanie ogrzewanie. Mimo, że też korzysta z energii elektrycznej, to jednak (jako że jest to pompa ciepła powietrze-powietrze), działa 2-2,5 razy taniej, niż grzejnik elektryczny. Przy niższych temperaturach trzeba będzie jednak włączyć grzejniki elektryczne lub gazowy kominek, ale nie okłamujmy się… niewiele jest osób, które eksploatują domki holenderskie naprawdę przez cały rok.

Warto przy tym zaznaczyć, że taki klimatyzator wcale nie musi być drogi. Na Allegro można bez kłopotu kupić takie urządzenia w wersji do samodzielnego montażu, które kosztują mniej niż 3 000 PLN. Ich montaż jest równie skomplikowany, jak podłączanie węża ogrodowego, bo rurki z czynnikiem chłodniczym wyposażone są w szybkozłączki. Wystarczy jedynie zamontować jednostkę zewnętrzną, wewnętrzną i podłączyć je razem rurkami. A także odprowadzić skropliny, bo klimatyzator podczas pracy również mocno osusza powietrze.

Opublikowano w kategoriach Domy jednorodzinne, dnia 11.10.2012 o godzinie 13:18.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz